• Wpisów: 38
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:06
  • Licznik odwiedzin: 7 439 / 777 dni
 
life.is.my.story
 
Był już wieczór, a ja siedziałam sama w domu. Jeremy uciekł do swoich kumpli narkomanów... Byłam zaproszona na imprezę, ale w ogóle nie miałam ochoty iść... Myślałam tylko o Stefanie Salvatore. Chociaż tak mało go znałam czułam coś do niego. Nagle zadzwonił dzwonek. Wiedziałam, że to mój brat. Zbiegłam po schodach zdenerwowana i otworzyłam drzwi.
- Jeremy! Jak zwykle - nie dokończyłam.
Zamiast niego w progu stał Stefan.
- Problemy? - zapytał uśmiechając się.
- Małe - od razu poprawił mi humor.
- Przepraszam, że tak zniknąłem - zaczął się tłumaczyć. - Idziesz na imprezę? - uśmiechnął się.
- Nie miałam tego w planach - powiedziałam.
- Ale ja miałem w planach cię zaprosić - wziął mnie za rękę. - Nie będziesz siedzieć tylko w domu.
- Daj mi pięć minut - zaśmiałam się - Wejść - przyciągnęłam go do siebie.
Szybko przebrałam się i wróciłam do chłopaka. Gdy weszliśmy do Grilla wszyscy się na nas patrzyli.
- ELena - usłyszałam głos Caroline - Kogo ty tu przyprowadziłaś - poruszała brwiami.
Nie odpowiedziałam, ale uśmiechnęłam się lekko. Nie chciałam wyjść na dziwną. Rozmawialiśmy ze Stefanem, a potem wyszliśmy na dwór.

elenaaa.jpg


Opowiedziałam mu większość mojego życie, a on mnie. Jednak był strasznie tajemniczy. Nagle dostałam sms od Bonnie... "Elena... POMOCY!"
- Stefan - powiedziałam niespokojnie. - Przepraszam, ale muszę iść.
Zaraz przyszedł drugi "Twój dom". Bez zastanowienia zaczęłam biec. Może jakiś złodziej? Obróciłam się tylko, żeby zobaczyć czy chłopak za mną nie idzie. Szedł... Nie chciałam, aby on miał problemy. Biegłam ile sił. Nie widziałam go już za sobą. Gdy dotarłam pod dom zobaczyłam Bonnie stojącą przed drzwiami.
- Bonnie! Wszystko w porządku? - zapytałam.
Dziewczyna odwróciła się i powiedziała.
- Nie... Nie wiem co się ze mną dzieję! Nie chce żeby ktoś to widział - weszłyśmy do mnie.
Usiadłyśmy na łóżku, a dziewczyna popatrzyła na mnie.
- Jesteś gotowa?
- Tak - powiedziałam - Myślałam, że coś się stało... Biegłam do ciebie i zostawiłam Stefana - tłumaczyłam.
Nie odpowiedziała nic. Wyjęła pierzę z mojej poduszki i zaczęła unosić jedno piórko.
- Bonnie - zaśmiałam się. - Nie mów mi tylko już o tej magii...
Nagle wszystkie inne pióra zaczęły latać w okół nas.

bonnieee.jpg


Nigdy w życiu nie widziałam nic podobnego! Patrzyłam z takim niedowierzaniem...

bon.jpg


- I jak? - zapytała.
- Jednak jesteś czarownicą - zaśmiałam się.
Stefan wszedł do pokoju.
- Elena! Nic ci nie jest? - zapytał łapiąc mnie za rękę.
- Wszystko w porządku - uśmiechnęłam się - To jest Bonnie - wskazałam przyjaciółkę.
- Hej - podała mu rękę.
Stefan zaczął się skręcać z bólu.
- Co robisz!? - zapytałam.
- Elena uciekaj - powiedziała - On nie jest człowiekiem - wybiegłam.
Wyszłam za drzwi. Nie wiedziałam gdzie mam iść. Moja najlepsza przyjaciółka jest czarownicą, a przyjaciel nie wiadomo czym... Tyle lat żyję na tym świecie, a właśnie dziś okazuje się, że są rzeczy nadnaturalne!
Nagle Stefan znalazł się przy mnie. Patrzyłam na niego ze strachem w oczach.
- Czym jesteś? - zapytałam z kamienną twarzą.
- Wampirem - powiedział podchodząc w moją stronę.
- Odejdź ode mnie - bałam się jak nigdy dotąd...
- Nigdy bym cię nie skrzywdził - zaczął. - Bo ja cię kocham...
W końcu moja przyjaciółka jest czarownicą... Miałam ochotę go przytulić. Przybliżył się do mnie i pocałował mnie.

stefaan.jpg


Elena ♥

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków