• Wpisów: 38
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:06
  • Licznik odwiedzin: 7 633 / 832 dni
 
life.is.my.story
 
Nasza podróż była długa. Nawet nie interesowałam się tym gdzie jedziemy.
- Dlaczego mnie nie zabijesz? - zapytałam patrząc się mu prosto w oczy.
- Nie byłoby tak ciekawie - uśmiechnął się.
Byłam pewna, że nie mógłby tego zrobić. Z jakiegoś powodu zależało mu na mnie. Nagle mój telefon zaczął dzwonić.
- Halo? - odebrałam.
- Elena! Jesteś cała? - usłyszałam głos Stefana.
- Nic mi nie jest. Co z Caroline? - byłam spokojna.
- W porządku. Oddałem ją Klausowi - zaśmiał się.
- Klaus? Kto to? - Damon wyrwał mi telefon.
- Cześć Stefan - zaśmiał się - Jedziemy z twoją dziewczyną trochę się rozerwać. Może wtedy coś się zmieni i będzie moja? - popatrzył na mnie jednoznacznie.
- Nie licz na to - warknęłam.
- Zapraszam cię do Nowego Orleanu - rozłączył się.
W jednej chwili na samochód rzuciło się jakieś zwierze. Zaczęłam krzyczeć, auto zjechało do rowy. Poczułam ból i próbowałam wyjść z pojazdu. Gdy udało mi się wydostać obejrzałam się w lusterku. Byłam cała w krwi, zaczęło mi się kręcić w głowie i upadłam na ziemię. Za nim zemdlałam zobaczyłam Damona biorącego mnie na ręce i nadjeżdżający samochód. Obudziłam się dopiero w domu Salvatorów z głową na kolanach Stefana.
- Jak się czujesz? - wstałam szybko.
- Dobrze - nie wiedziałam co się stało.
- Nie wiesz jak się o ciebie martwiłem - przytulił mnie.
- Eleno... Przepraszam za to wszystko. Niemal cię zabiłem, a to byłaby najgorsza rzecz jaką mógłbym zrobić. Nie wiesz jak mi na tobie zależy... Myślałem, że jak wyjedziemy to zapomnisz o Stefanie i będziesz ze mną. Jestem egoistą jeżeli chodzi o ciebie... Kiedyś już się poznaliśmy - Damon mówił z takim uczuciem.

damonn.jpg


- Nie pamiętam ciebie, ani Stefana - powiedziałam zmieszana.
- Klaus wymazał wspomnienia. Jeżeli tylko chcesz może je przywrócić, on albo Elijah. Będziesz wiedzieć wszystko o Stefanie i o mnie. Mojemu bratu będzie o wiele łatwiej, bo tak długo starał się o te znajomość. Zobaczysz też jak ja cię kochałem i dalej kocham - pocałował mnie w policzek i odszedł.
Chciałam to zrobić. Jeżeli Klaus odebrał mi je to musiały być ważne. Gdy wychodziłam z domu Stefan zawołał mnie.
- Gdzie idziesz?
- Wracam do siebie - uśmiechnęłam się.
- Wiem co chcesz zrobić. Będziesz czuć ból - złapał mnie za rękę.
- Przypomnę sobie wszystko o tobie - uśmiechnęłam się.
- I o Damonie... A z nim wspomnienia też miałaś dobre. Jeżeli chcesz to mi będzie łatwiej, ale nie rób tego sama. Na pewno nie zwracaj się do Klausa. On ma Caroline, musi nauczyć ją kontroli. Lepiej, żeby się nie denerwował.
- Dobrze - przytuliłam go i wyszłam.
Gdy tylko dotarłam do domu, stanęłam na tarasie i krzyknęłam.
- Elijah! Nie no przecież nie wiem gdzie jest - powiedziałam sama do siebie - Nie usłyszy mnie - zaczęłam wchodzić do domu.
Jednak stanął przede mną jakiś człowiek.

elijah.png


Odskoczyłam lekko ze strachu.
- Jestem Elijah, a ty Elena Gilbert? - uśmiechnął się. - Pomóc ci w czymś?
- Tak... Chciałabym, żeby moje wspomnienia wróciły - powiedziałam spokojnie.
- Nie masz się czego bać. Znaliśmy się już wcześniej. Byliśmy przyjaciółmi, ale tego też nie pamiętasz - wszedł do środka.
- Dobrze wiedzieć - uśmiechnęłam się.
- Na pewno jesteś na to gotowa? - zapytał.
Pokiwałam głową, a on kazał mi usiąść.
- Zrobię to jak najdelikatniej kochana - uwierzyłam mu.
Położył mi ręce na głowę i poczułam lekki ból. Wszystko zaczęło wracać, każda chwila spędzona ze Stefanem, Damonem, a nawet Klausem i Elijahem. Byłam dziewczyną Stefanem tak jak teraz, ale nie wiedziałam co czuje do Damona. Przyjaźniłam się z Elijahem i Klausem. Teraz to wszystko stało się rzeczywistością.
- Jak się czujesz? - zapytał.
- Świetnie. Pamiętam wszystko - uśmiechnęłam się i przytuliłam go.

Elena ♥

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków